Kimczi. Co to jest i jakie ma właściwości?

Kimczi. Co to jest i jakie ma właściwości?

Chyba każdy kraj ma swoją wyjątkową potrawę, która kojarzy się właśnie z nim. Tak właśnie jest w przypadku kim-czi, które jest najbardziej rozpoznawalnym daniem pochodzącym z Korei. Specyficznym w smaku, ale też bardzo wartościowym.

Kimchi – co to?

Odpowiedź na pytanie, co to jest kim-czi, jest dość łatwa, ale i szeroka. Kimczi jest bowiem określeniem na całą gamę kiszonek, przygotowywanych tradycyjnie w Korei. Zazwyczaj jest to kim czi z kapusty pekińskiej – takie robi się najczęściej, takie też dostaniemy gotowe w naszych sklepach. Chociaż, co ciekawe, akurat to warzywo używa się do robienia kim-czi od niedawna, czyli od XIX wieku.

Jednak nie jest to taka kiszonka, jak polska kapusta, którą jemu w surówkach czy bigosie i bez której możemy się w zasadzie obejść przez większej straty. Kimczi w Korei pełni funkcję dania narodowego i jest sporządzane i jedzone niemal przez wszystkich, nieraz nawet codziennie. Kiszenie kim czi jest tam tradycją mającą setki lat, a większość rodzin na własne receptury, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ta tradycja ma prawdopodobnie przynajmniej 2 tysiące lat i chociaż Chińczycy i Koreańczycy spierają się o to, z którego kraju pochodzi, to jednak częściej kim-czi kojarzy się z Koreą.

Charakterystyczny jest również proces przygotowywania kimczi. Dzieli się go na dwie pory roku. Letni – z bieżących warzyw sezonowych – oraz zimowy, gdy kiszonki przygotowywane są na czas, gdy warzywa nie występują. Na przełomie listopada i grudnia, w święto kimjang, tradycyjnie przygotowuje się zapas kimczi na zimę i przednówek. Przynajmniej tak było kiedyś – obecnie warzywa dostępne są cały rok, więc ten zwyczaj częściowo się zmienia. Tak samo, jak używane do kiszenia naczynia. Kiedyś były to wielkie dzbany, zakopywane w ziemi, która utrzymywała temperaturę w lecie i w zimie, pozwalając warzywom fermentować się, kisić, zachowywać właściwości przez całe miesiące. Obecnie kiszonkę kimczi przechowuje się raczej w lodówkach – nie jest niczym dziwnym, że w koreańskim domu są ich 2 lub 3, z czego tylko 1 przeznaczona na potrawy inne niż kimczi.

Kapusta i nie tylko. Kiszonka kimchi z ogórka

Do przygotowania kimczi można użyć niemalże niezliczonej liczby składników. Prócz wersji z kapusty pekińskiej można przygotować kimczi z ogórków, buraka, rzodkwi, marchewki, szpinaku, przeróżnych warzyw liściowych. Wiele może być też dodatków do kiszonki kimczi, chociaż podstawowe składniki (prócz warzyw) to sól, specjalna odmiana papryczki chili, zwana gochugaru, o niepodrabianym smaku, czosnek, imbir, zielona cebulka. W zależności od regionu oraz preferencji smakowych używa się też sosu rybnego, sfermentowanych makreli, owoców morza (suszonych, solonych i surowych). Kiszonkę zagęszcza się zwykle mąką ryżową. Przepis jest tak naprawdę bardzo prosty, a kiszone warzywa mogą zachowywać swoje właściwości przez całe miesiące (a nawet lata). Stąd też kimczi przygotowuje się i je tak powszechnie i z różnych warzyw – miłośnicy tych kiszonek stosują przeróżne mieszanki, które można później stosować do wielu potraw.

Z czym jeść kimchi?

Z tym, z czym będzie nam smakować… A smak kimczi jest zwykle zdecydowany. Ostry, słony, kwaśny – jak przystało na kiszonkę z dodatkiem papryki chili. Kimczi można jeść nawet po 24 godzinach, chociaż wtedy smak jest mało rozwinięty, po tygodniu – gdy już czuć bukiet – albo po kilku miesiącach, gdzie paleta smaków jest jeszcze bardziej intensywna. Zupa z kimczi to chyba najbardziej znana metoda jedzenia tej kiszonki, jest też bardzo szybka do przygotowania, chociaż nie do końca przypomina w smaku nasz kapuśniak – zresztą dodatki też są inne. Kimczi występuje także w pierogach, placuszkach, można je jeść ze smażonym lub gotowanym ryżem, nadziewa się nim bułeczki. Często też podaje po prostu w małych miseczkach, jako dodatek do każdego dania.

Mniej ważne jest zresztą z czym jeść kimczi, a dlaczego warto to robić (pomijając smak).

Kimchi – właściwości

Kimchi - właściwości

Mówi się, że dobre zdrowie i długie lata życia Koreańczycy zawdzięczają między innymi kimczi. Coś w tym jest… Jak wiadomo kiszonki – nie tylko azjatyckie – są bardzo zdrowe i zalecane jest ich wprowadzenie do menu.

Kiszonka kimczi zaliczana jest do grona superfood, czyli najzdrowszych potraw na świecie. Jest też umieszczone na liście światowego niematerialnego UNESCO. To bomba prozdrowotna, w której znajdziemy witaminy A, C, K, grupy B, wiele minerałów (żelazo, magnez, fosfor, potas), kilkadziesiąt aminokwasów. Zawarte w kimczi bakterie Lactobacillus regulują pracę jelit i wspomagają proces trawienia.

Zupa z kimczi jest tradycyjnym i bardzo skutecznym sposobem na kaca. Wystarczy też 100 g kimczi dziennie, by obniżyć poziom cholesterolu.

Mówiąc o właściwościach kimczi najbardziej zwraca się uwagę na żywe bakterie, czyli naturalne probiotyki, które pozwalają na wzmocnienie układu odpornościowego i zmniejszenie zapadalności na wiele chorób.

Kapusta kimchi – gdzie kupić? Lidl, Biedronka, Kaufland… czy wcale?

Kiszonki kimczi z kapusty pekińskiej dostępne są w marketach, czasami można znaleźć też kimczi z rzodkwi. Chociaż jest to łatwa metoda zaopatrzenia się w ten super food, to jednak nie do końca polecana. Z uwagi na swoje właściwości kimczi nie powinno być pasteryzowane, ponieważ przerywa to proces kiszenia i zabija dobre bakterie – analogicznie jak w przypadku domowych ogórków kiszonych a kwaszonych z marketu. Taki produkt odrzućmy już na starcie. W niektórych sklepach i w internecie dostępne są też kiszonki kimczi niepasteryzowane, które już jak najbardziej mają mnóstwo właściwości prozdrowotnych. Zwykle jednak są kilka razy droższe, niż przygotowywane samodzielnie, nie zawsze będą też odpowiadały smakiem (udział soli, sosu rybnego, gochugaru, gęstość). Tak więc gdzie kupić kimczi? Najprościej chyba jednak przygotować samodzielnie. Wystarczy poświecić na to dosłownie kilkanaście minut, a wykorzystać można jeden z przynajmniej kilkudziesięciu przepisów na kimczi po polsku – czyli uwzględniający składniki, jakie dostaniemy w niemal każdym sklepie (paprykę raczej w tych z żywnością orientalną). Najprościej przygotować kiszonkę kimczi w słoiku Weck.

Kimchi w ciąży i inne przeciwwskazania

Kimczi, chociaż bardzo zdrowie, nie może być polecane każdemu. Z uwagi na sporą ilość soli lepiej unikać go w nadmiarze przy nadciśnieniu. W przypadku choroby wrzodowej i niedyspozycji jelitowych i żołądkowych, chorób nerek, kamicy, należy uważać na ostre odmiany, a sam fakt jedzenia kiszonek skonsultować z lekarzem prowadzącym. Pamiętając jednocześnie, że papryka gochugaru nie jest składnikiem obowiązkowym i można zrobić kimczi bez niej.

Czy można jeść kimczi w ciąży? Tak – o ile nie mamy wyraźnego przeciwwskazania od lekarza prowadzącego. Kobiety, które na co dzień jedzą pikantne i ostre potrawy, zwykle nie mają problemów, by jeść je również w czasie ciąży. Dodatkowo dodawany zwykle do kimczi imbir łagodzi mdłości i jest wręcz polecany w czasie ciąży. Czosnek jest zwykle odradzany, chociaż nie ma do tego podstaw. Mnogość składników, stosowanych do kiszonek kimczi sprawia też, że łatwiej jest wybrać taką, której jedzenie nie będzie kolidowało z ewentualnymi przeciwwskazaniami zdrowotnymi.

Kimczi kalorie i IG

Kimczi uważane jest za potrawę polecaną w procesach odchudzania. Przyspiesza bowiem i usprawnia przemianę materii. Dodatkowo jest niskokaloryczna. W zależności od przepisu 100 g zawiera około 20-50 kcal. Szacunkowy indeks glikemiczny kimczi wynosi zaś 16.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.